Kultura / Istnienie wg Marcina Koszałki
PIOTR LEŻOŃ 13 stycznia 2010
Śmierć w obiektywie, czyli "Istnienie" wg Marcina Koszałki
4 stycznia, na Scenie Kameralnej teatru Polskiego we Wrocławiu odbył się pierwszy z cyklu "Magiel Filmowy", którego bohaterem był ceniony operator i reżyser - Marcin Koszałka. Szerszej publiczności znany z produkcji takich jak „Rewers” Borysa Lankosza, czy” Pręgi” Magdaleny Piekorz.
"Istnienie". Głównym bohaterem jest umierający aktor Jerzy Nowak, który postanawia przeznaczyć swe zwłoki na cele medyczne
Prawdziwymi perłami w filmografii Koszałki są jednak dokumenty. Debiutancki projekt "Takiego pięknego syna urodziłam", dzięki swej innowacyjnej formie i po skandalu obyczajowym jaki wywołał, utorował artyście przedpole dla dalszych poszukiwań.
Na wrocławskim maglu, Koszałka zaprezentował kontrowersyjny dokument
"Istnienie". Głównym bohaterem jest umierający aktor Jerzy Nowak, który
postanawia przeznaczyć swe zwłoki na cele medyczne. Koszałka towarzyszy mu
wraz z kamerą w ostatnich miesiącach życia. Jak szeroka jest linia
oddzielająca życie od medycznego preparatu ukrywanego w słoju
z formaliną?
Okazuje się, że mniejsza niż moglibyśmy przypuszczać.
Film poszatkowany jest sugestywnymi zdjęciami zrobionymi w prosektorium, które wplatane w życie Nowaka, przypominają o nieuchronności naszego losu. Występujący po raz pierwszy w głównej roli, Jerzy Nowak, niejednokrotnie stawia powalające z fotela tezy. To jest film o umieraniu, ale umieraniu świadomym, pozbawionym żalu do świata, pogodzonym z przyszłością lub jej brakiem.
I gdzie tu kontrowersje, gdzie brak dobrego smaku.
Otóż nigdzie, bo w efekcie
finalnym Koszałce udało się stworzyć pejzaż lirycznego odchodzenia od pewnej
epoki, stylu życia, a przy okazji utwierdzić nas w przekonaniu, że w jego
przypadku reżyser może być zadowolony
z operatora i vice versa.
Marcinek Koszałka odpowiadał na pytania dziennikarzy:
Kilka lat temu w Wyborczej ukazał się artykuł o Jerzym Nowaku, który chciał zagrać ostatnia rolę swego życia. Pamiętam, ze twój pomysł na film wywołał fale krytyki.
Wpakowano mnie w skandal, i do teraz zbieram tego owoce. Mimo wszystko to świetna promocja... - Marcin Koszałka
Faktycznie, zrobiło się głośno. Zarzucano mi żerowanie na śmierci, odrzucano ten pomysł, mimo ze nikt nie widział jeszcze finalnego produktu. Po ukazaniu się filmu wielu z tych krytyków wycofało swoje słowa.
A może ty faktycznie chciałeś uśmierć Jerzego Nowaka?
Początkowo miałem trochę inna koncepcje. Film miał być o zwykłej osobie,
ale niestety nie natrafiłem na interesującego bohatera. Nie chciałem na siłę
tworzyć wydumanej historii, tam gdzie jej nie było. To byłoby żerowanie na
kimś. Koncepcja z Nowakiem wydała mi się ciekawsza. On jako aktor niby gra,
a jednak nie do końca. Śmierć i przemijanie jest autentyczne. Zrobił się
z
tego film bardziej poetycki, uniwersalny. Da się wyczuć tę nieodwracalność
losu.
Dlaczego Jerzy Nowak zdecydował się na udział w takim projekcie. Czy tylko dla sławy, jak sam powiedział?
To jest bardziej złożona kwestia. On sięga do pewnej postawy. Jest taki film Tom Horn ze Steevem McQuinnem, który musi odejść bo nie pasuje już do nowego świata, odejść zarówno w filmie jak i życiu. Nowak zrobił to dla pamięci, dla życia, lecz na pewno jest w tym pewna nuta cynizmu aktorskiego. On wręcz żądał żebym napisał mu dialogi do jego własnego życia (śmiech)
Twoje nazwisko wywołuje wiele kontrowersji. Gdy słyszymy Koszałka wiadomo, że będą jakieś fajerwerki.
Pierwszy film(Takiego pięknego syna urodziłam red.) spowodował naprawdę niezły skandal. Zrobiłem go na trzecim roku studiów i nie byłem przygotowany na tę całą historie, która się wydarzyła. Tak się złożyło, że Fidyk puścił go w swoim cyklu Czas na Dokument. 6 milinów widzów, prime time. Wpakowano mnie w skandal, i do teraz zbieram tego owoce. Mimo wszystko to świetna promocja, koło zamachowe które popchnęło mnie do przodu. Teraz gdziekolwiek jestem, ostatnio nawet na Camerimage pytano mnie o ten pierwszy film, mimo ze zrobiłem wiele, w mojej opinii lepszych i głębszych rzeczy. Zrobiłem taki film "Do bólu", który jest kolejnym i znacznie głębszym wejrzeniem na problem z pierwszego filmu. Ale nikt mnie o niego nie pyta. Gdybym teraz Zrobił "Takiego pięknego...", pewnie nikt by na to nie zwrócił uwagi. Wtedy były inne czasy, nie było Big Brothera. Ludzie byli zszokowani. Film był nakręcony w konwencji home wideo, pokazywał prawdziwe życie za zamkniętymi drzwiami. Widzowie poczuli się zagrożeni.
No właśnie, okazuje się jednak, że nie wszyscy odczytali ten film jednoznacznie. Część widzów twierdziła, że potworem nie jest wcale twoja matka, ale ty sam.
Fakt, część zareagowała agresywnie w stosunku do mnie. Tak czy
inaczej nie zdawałem sobie sprawy
z oddźwięku społecznego jaki ten film
wywoła.
W dokumencie mówi się, że nic nie jest ustawione, że na ekranie widzimy czysta rzeczywistość taka jaka ona jest. Tymczasem jest kompletnie na odwrót, przynajmniej u niektórych polskich dokumentalistów. Ty nigdy nie wypowiadałeś się w takim tonie.
To bardzo ciekawa kwestia. Jak daleko ingeruje w rzeczywistość dokumentalista tworząc film i czy to co tworzy może być jeszcze nieskażonym zapisem świata. Jest operator, trzeba ustawić światło, dźwięk, siłą rzeczy obraz świata się zmienia, to nie jest rzeczywistość, mimo ze tak wygląda, to właśnie jest film dokumentalny.
Inne artykuły autora: Coś więcej niż opis, Wrocławski sen, W 80 dni dookoła świata, Techniki perswazyjne kampanii sprzedażowej, Dobre Strony w streszczeniu, Dobre Strony targów, Otyłość, Czas dokumentu, "Z głupim człowiekiem nie warto gadać, Więc stulcie pyski i proszę siadać”, Niemyte dusze Witkacego
Przeczytaj 1 opinię
Dodaj swoją opinię »-
pasażer na gapę
2010-01-14
14:10:20CCCP
kiedyś się mówiło cep cepa cepem pogania, teraz trzeba by powiedzieć skandal skandalem skandal pogania - coś w tym stylu
Kalendarium imprez
Dzisiaj >> Muzeum Sztuki Cmentarnej
Owady i człowiek
Oblicza lalek
WROCŁAW MAIL ART PROJECT 2010
Wernisaż wystawy malarstwa Pawła Gawrol
MAŁA LALKA – WIELKA GWIAZDA
„ZAGUBIENI W ISTNIENIU”
POKÓJ DO GRY
PASOWANIE NA UCZNIA
„Pociąg do nieba” w obiektywie Moniki Stanisławskiej
Jutro >> Muzeum Sztuki Cmentarnej
Owady i człowiek
Oblicza lalek
WROCŁAW MAIL ART PROJECT 2010
Wernisaż wystawy malarstwa Pawła Gawrol
MAŁA LALKA – WIELKA GWIAZDA
„ZAGUBIENI W ISTNIENIU”
"Zbliżanie..."
Wernisaż wystawy Dagmary Rybak
POKÓJ DO GRY
PASOWANIE NA UCZNIA
„Pociąg do nieba” w obiektywie Moniki Stanisławskiej
Wkrótce >> Muzeum Sztuki Cmentarnej
Owady i człowiek
Oblicza lalek
WROCŁAW MAIL ART PROJECT 2010
Wernisaż wystawy malarstwa Pawła Gawrol
MAŁA LALKA – WIELKA GWIAZDA
„ZAGUBIENI W ISTNIENIU”
"Zbliżanie..."
Wernisaż wystawy Dagmary Rybak
Pomiędzy
POKÓJ DO GRY
PASOWANIE NA UCZNIA
OSIECKA, KACZMARSKI, TUWIM- polska liryka, norweskie brzmienie
„RODZINA KERWOODÓW” – Ray’a i Michaela Cooney’a
„Pociąg do nieba” w obiektywie Moniki Stanisławskiej
Piotr Wysocki "Aldona" - wystawa w ramach projektu "Zbliżanie..."
Wykład dr Anny Wiatr „Nie(pełno)sprawność nie istnieje”
Okno na parlament Raya Cooneya
Pracownia Filmowa Artura Pilarczyka zaprasza
wstęp wolny Konieczna - Kochanowski w przedstawieniu „Last Minute, czyli dla Ciebie zrobię wszystko
Premiera Grupy Teatralnej Metamorfoza
BEATA LERACH „ W Twoją stronę wołam..“
spektakl muzyczny - LENINGRAD
Eve Ensler - Monologi waginy
SEX, PROCHY I ROCK`N`ROLL
"SEX PROCHY & ROCK"N"ROLL"
NINA STILLER- Jidisze Perł
„Wymazane Historie”
Die Toten Hosen w klubie WZ
Do mikrofonu prosimy! – wieczór dziesiąty
MAIL US ART
„Niebieskoocy”
Wibracje Taneczne – II edycja
SYNESTHESIA FESTIVAL
Reklama
Ostatnie opinie do artykułów
~elektroniczna_sprawiedliwość_historyczna
"Takim zachowaniem odznaczyły się różne narody Europy, szczególnie... Rosjanie z ZSRR."
Polecam również lekturę na temat Oddziału 731.
:)
W końcu ktoś wymyślił coś naprawdę godnego podziwu, takich akcji powinno być więcej, by osoby niewidome bądź głuchonieme miały możliwość kontaktu ze sztuką. super :)
Arbuz szampański. Sałatka z arbuza - przepisy
Sezon arbuzowy w pełni. Arbuz to owoc doskonały na upalne lato »
Trujące owoce w ogrodzie
Sporo popularnych ogrodowych roślin zawiera substancje szkodliwe dla zdrowia(...)





